Trochę czekaliśmy na nową płytę Julii, ale w końcu jest. Po kilkukrotnym przesłuchaniu, i wczorajszym koncercie w klubie Ucho w Gdynii, mogę powiedzieć że warto było czekać :)

To co słychać od pierwszych sekund, to że Artystka nam się rozwija, co zresztą sama przyznaje. Płyta jest znacznie bogatsza w dźwięki i instrumenty. Słuchając tej i poprzednich płyt, podzieliłbym te utwory na 'prywatne' i 'publiczne'. Na poprzednich płytach utwory były 'prywatne' - nie ingerowały specjalnie w przestrzeń dookoła. Na nowej płycie utwory są 'publiczne', puszczone nawet niespecjalnie głośno anektują przestrzeń dookoła siebie, głównie dzięki świetnej perkusji i bardzo dobremu wykorzystaniu syntezatorów i sampli.

Na płycie jest kilka utworów które mogą zostać może nie hitami - bo to nie ten rodzaj muzyki, ale utworami znanymi. Są ciekawe i różnorodne, ale jednocześnie konsekwentne - płyta stanowi domkniętą całość.

Ciekawe czym nas Julia zaskoczy w przyszłości? :)

Kilka słów o koncercie. Ucho to takie specyficzne miejsce w centrum Gdynii, gdzie łatwo wejść, ale ciężko wyjść (mimo prostoty wnętrza) :). Scena nie jest zbyt duża, ale to i dobrze, bo Julii, osobie niewielkiej udało się wypełnić ją niemal całą. Brakowało mi jedynie coverów, które Julia czasami grywa na mniejszych, jednoosobowych występach (które są naprawdę świetne), ale cóż - nie można mieć wszystkiego (a promocja nowej płyty ważna rzecz).

Konkludując - ciągle mi mało.

3 komentarze

Padła wieść (no dobra, dostałem meila) że Julia Marcell, drugiego lipca 2008, z okacji rocznicy zarejestrowania się na SellaBand, udostępni na swej stronie (www.juliamarcell.com), swoją pierwszą płytę (EPkę, nagraną jeszcze przed płytą z SellaBand). Ja płytę posiadam, więc wszystkim nieposiadającym - polecam nie przegapić.

7 komentarzy

W końcu dotarła do mnie nowa płyta Julii Marcell 'It Might Like You'.

Płyta wydana dzięki Sellaband, w czym miałem swój skromny udział. Na razie powoli się w nią wsłuchuję. Pierwsze wrażenia: muzyka jest 'surowa', nagrana na żywo, nie cyzelowana co do brzmienia. Żywiołowa, miejscami przeszarżowana (ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa), i w porównaniu do poprzedniej płyty Julii znacznie bardziej optymistyczna. Rośnie.

W mojej limitowanej edycji jest trochę materiałów dodatkowych - wszystkie teasery, wideo 'making of', teledysk do piosenki 'Billy elliot', grafiki z okładki. Dodatkowo na płycie są od razu zripowane empetrójki, tak aby oszczędzić wysiłku chętnym na podzielenie się płytą na zasadzie stosunku towarzyskiego :)

Fani, chętni - mogą dokonać zakupu, ale zanim to zrobią mogą posłuchać trzech darmowych empetrójek.

2 komentarze

Julia Marcell opublikowała dziś trzy utwory z nowej płyty - do posłuchania tutaj, dla każdego za darmo. Nie mogę doczekać się całej płyty :)

Dodaj komentarz

Julia postanowiła podgrzać nieco atmosferę dla oczekujących na jej album - wypuszcza serie teaserów w formie krótkich filmików, pierwszy jest już dostępny .

Przy okazji, przeglądając gazetę natknąłem się na reklamę Microsoftowego Imagine Cup... a tam znajoma brunetka. Julia jak widać jest kobietą renesansu i żadnej sztuki się nie boi :)

Dodaj komentarz

Dziś byłem na koncercie Julii Marcell w Kafe Delfin w Gdańsku.

Zaczynając od miejsca, Kafe Delfin do bardzo miły lokal udekorowany plakatami z filmów takich jak "Swobodny Jeździec", "Casablanca" czy "Człowiek z blizną". Jedyne co mi nie pasowało do ogólnego klimatu to plakat z Jony Deepem w roli Jacka Sparrowa, ale o tym za moment.

Na koncert zjawiłem się na ponad pół godziny przed rozpoczęciem, i tu problem: wszystkie bilety wpyrzedane, miejsc brak. Do tego kolejka oczekujących na ewentualnie zwolnione miejsce/niewykożystane rezerwacje.

Na szczęście, po negocjacjach z bardzo miłym właścicielem, udało dostac się do środka, a nawet zająć w miarę dobre miejsce. Dodatkowym uśmiechem szczęścia było to że przez ały koncert nikt nie chciał skorzystać z toalety :)

Punktualnie, zjawiła się Julia, w burzy oklasków (na ile circa about 70 osób jest w stanie zrobić burzę). Zaczęła od wcześniej nieznanych mi utworów (material na nową płytę?). Pierwszy utwór nieco zakłócił wentylator za plecami Julii stopniując napięcie aż do punktu kulminacyjnego, ale wyciągnięcie wtyczki załatwiło sprawę. :)

Julia zagrała bardzo dobrze, nowe utwory, stare w nieco zmienionej formie. Z nowych, myślę że możemy liczyć na kilka przebojów. Ze starych, bardzo przypadła mi do gustu nowa wersja "Jack the Ripoff" z dodaną Kate Nash :)

W międzyczasie rozwiązała się zagadka Jacka Sparrowa, który nieco nie pasował do klimatu. Po prostu plakat był nagrodą w zgadywankach. Cóż to takiego? Piosenki Julii czasam mają w sobie coś trochę ukrytego, i po prostu trzeba to odgdnąć. Na francuskim malarstwie impresjonistycznym niestety się nie znam, więc plakat mnie niestety nie przypadł.

Julia grała przez nieco ponad godzinę, zagrała dwa bisy, po czym opuściła nasz padół zwykłych ludzi ;). Nie tak źle nie było, spędziła jeszcze sporo czasu rozmawiając z fanami, podpisując płytę i ogólnie wnosząc do świata sporo pozytywu :).

Na tym relacji koniec.

P. S. Nowa płyta (ta z SellaBand) ma być na wiosnę.

P. S. 2. Gdańskie tramwaje/autobusy są strasznie zimne. Gdańszczenie zróbcie coś z tym!

2 komentarze

Julia Marcell dopiero co wystąpiła jako gość w "Dzień Dobry TVN". Powiedziała parę słów o SellaBand, o płycie którą nagrała i którą dopiero nagra. Było, jak to w "Dzień Dobry TVN" krótko, ale bardzo miło. Z tego co powiedziała Julia, wynika że SellaBand naprawdę działa. Jak dotąd ma propozycje z trzech studiów nagraniowych :D

Niestety, wcześniej, przegapiłem ją w Teleekspresie, ale mogę to nadrobić :).

Nie mogę doczekać się koncertu :D

Dodaj komentarz

Bo właśnie uzbierała 50k USD przez serwis SellaBand :D

Pozostaje mi się cieszyć że sam się odrobinę do tego przyczyniłem i czekać na specjalną edycję płyty :)

Co ciekawe, od artykułu o SellaBand i Julii w Gazecie Wyborczej, czyli w ciągu ostatnich trzech dni (!) uzbierana suma skoczyła o około 15k USD. Za ten fakt GW ma u mnie dozgonną wdzięczność :)

4 komentarze

Dziś w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł o SellaBand (w skrócie: możesz wesprzeć muzyka, w zamian dostaniesz płytę jak wyda). Jak się okazuje Julia Marcell jest na samym topie muzyków zbierających fanów i pieniądze na wydanie płyty. Cieszy mnie to bardzo. Przy okazji zajrzałem na profil Julii na Myspace. Artystka nie próżnuje i mamy do posłuchania nowe piosenki :)

P. S. Właśnie sobie przypomniałem że jeszcze nie wykupiłem udziałów w płycie Julii na SellaBand. No, zrobione :)

3 komentarze

Tym razem, Julia Marcell zwróciła sie do swoich fanów o pomoc.

Ponieważ do takich sie zaliczam, więc postaram się pomóc. Julia podjęła współpracę z serwisem SellaBand. Ogólnie, polega to na tym, że możemy w nią "zainwestować", a jeśli uzbiera się w sumie 50.000 USD, to będzie mogła nagrać płyte w profesjonalnym studiu przy współpracy profesjonalnego producenta. Składka wynosi 10 USD od łebka, więc jest szansa.

Jeśli sprawa dojdzie do skutku, każdy inwestor dostanie limitowaną edycję płyty.

Więcej tu i tu.

1 komentarz

Wczoraj miałem niezapomnianą okazję usłyszeć Julię Marcell na żywo.

Zacznijmy może od miejsca akcji. Sopot. Taki przecinek pomiędzy Gdańskiem a Gdynią. Tak pewnie widzi to większość osób, dla mnie jest to miejsce pełne magii drzew i wrażenia... które czuję będąc tylko tam. Dworek Sierakowskich w którym odbył sie koncert to miejsce kocie, magiczne. Dotarłem tam na kilka minut przed planowanym rozpoczęciem koncertu, co okazało się być błędem, bo po prostu nie było gdzie usiąść. Jakoś się tam jednak wraz z mym starszym bratem, wpasowaliśmy.

No i pojawiła się artystka. Kobieta niewielkich rozmiarów z zegarkiem na prawej ręce. Sam koncert nie był zbyt długi, trochę ponad godzinę. Julia zaprezentowała kilka piosenek, część juz mnie znanych (z profilu na myspace), część wcześniej niesłyszanych oraz kilka coverów i powiadam wam "Numb" Linkin Park w je.j wykonaniu brzmi wyśmienicie :) Była mała zabawa z widownią, mała zgadywanka (Jack The Ripoff)

Przez cały czas bawiłem się świetnie. Jako wokalistka Julia Marcell prezentuje się całkiem dobrze, jako pianistka nieco gorzej (poszło kilka fałszywych nutek, ale tylko przy coverach). Ogólnie - jestem bardzo zadowolony. Zakupiłem płytę (wydaną własnym sumptem), wymusiłem autograf ;). Z płyty wiem już że Julia pisze i komponje wszystko sama (z wyjątkiem Jack The Ripoff), i nawet grafikę (bardzo ładną) do okładki płyty zrobiła sama - widać jest osobą o wielu talentach.

Podczas słuchania koncertu uświadomiłem sobie że wiem już co chcę robic na emeryturze. Chcę kupić niewielki domek w Sopocie i co wieczór chodzić na takie koncerty jak ten. Pieniążki na funduszu juz się odkładają, może wystarczy :D.

To co też dał mi ten koncert to, zauważyłem że Bjork świetnienie brzmi zmiksowana z komunikacją miejską (zwłaszcza z przegubowymi, jeżdżącymi po Gdańsku Ikarusami), oraz z pociągami, przetestowane na relacji Szczecin<-> Białystok.

Płyta juz się zgrała, za chwilę wyląduje na iPODzie. W niedzielę jadę na urlop na jachcik na Jezioraku, tak więc będę mógł miksować Julię Marcell, Bjork paru innych wykonawców z dźwiękami natury.

Dodaj komentarz

Jakiś czas temu u Plejeru usłyszałem Julię Marcell.

Brzmi znajomo? Tak napisałem w jednym z poprzednich wpisów. Teraz już jestem po koncercie (kameralnym nieco). Wszystko odbyło się w Dworku Sierakowskich w Sopocie (ale o tym w kolejnym wpisie). Ponieważ po koncercie wpadłem na małego grilla, jestem w tym momencie w stanie wskazującym, więc ograniczę się do najważniejszego. Koncert Julli był świetny; odbył się w miejscu które jest magiczne. Z chyba 6 płyt które przywiozła na sprzedaż, kupiłem dwie (ale jestem niedobry).

Warto było. Ta artystka ma przed sobą wielką przyszłość... więcej jutro jak spadnie zawartość % we krwi...

Dodaj komentarz

Jakiś czas temu u Plejeru usłyszałem Julię Marcell. Spodobało mnie sie to co, i jak śpiewa. W najbliższy piątek będzie koncertować w Dworku Sierakowskich w Sopocie. Ja tam będę (słuchać).

1 komentarz

Creative Commons License Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht (ze zmianami)