Nie, to nie dotyczy aktualnego rządu ani opozycji ;)
Pchany ciekawością, zrobiłem sobie małą analizę. Porównałem wzrost światowego produktu brutto, z wzrostem światowej populacji. Wyniki mnie trochę zaskoczyły (spodziewałem się czego innego), ale wydają się być pozytywne. Otóż światowy GDP wzrasta nam szybciej niż populacja. Z tego faktu, że na jednostkę przypada co roku nieco więcej GDP - jest ona bogatsza. Jednocześnie, z projekcji ONZ wynika że wzrost populacji w najbliższej przyszłości raczej wyhamuje niż będzie przyśpieszać. Oczywiście GDP nie rośnie stale i tak samo szybko, trend jest jednak rosnący.
Oczywiście nie zapominajmy że podział dóbr jest (i co nie mam wątpliwości) w najbliższej przyszłości będzie nierównomierny. Sam jednak fakt tego, że jako całość raczej bogacimy się niż biedniejemy - dobrze wróży na przyszłość.
PS. Ciekawy jest przypadek Łotwy i Estonii, gdzie mimo spadku GDP o ok. 15%, rządy wydają się być stabilne.
