FSF udostępniło stworzony przez siebie katalog wolnego oprogramowania. Kryteria są ostre, tak więc jest tam na razie jedynie coś koło 6000 aplikacji. Nie to jest jednak problematyczne

Chodzi o estetykę. Wygląda to co najmniej... kiepsko. Jak z lat osiemdziesiątych. Panowie z FSF! Wiem że robicie to co robicie za darmo i dla idei, ale żeby te idee trafiły do innych muszą być odpowiednio opakowane, a to jak wygląda wasz katalog przypomina mi szare czasy komunizmu. Nie chodzi tu i jakąś super grafikę czy jakieś bajery, ale o zwykłą estetykę, bo to co tam w tej chwili jest, specjalnie estetycznym nazwać nie można.

Może się wymądrzam i grymaszę, sam pewnie bym nic lepszego nie stworzył (brak zdolności i zmysłu plastycznego), ale po prostu nie mogłem się powstrzymać.