Serwis Phoronix, od dłuższego czasu atakował informacjami o nieoficjalnej beta wersji klienta Steam dla Linuksa. Ostatecznie gruchnęła wieść: jest oficjalna zapowiedź.

Steam jest elektroniczną platformą dostarczającą gry. Kontroluje spory kawałek rynku tego typu. Producentem Steam jest Valve, znane z cyklu Half Life i kilku innych świetnych produkcji. Na Steam dostępne jest prawie 2000 tytułów, tak dużych producentów (EA, Ubisoft) jak i małych, niezaleźnych.

Steam, i jego model dystrybucji, ma swoje wady i zalety, lecz nie o tym chcę tu pisać. Ważnym faktem jest to, że spory gracz wchodzi poważnie na rynek linuksowy, bo wraz ze Steam, Valve chce przenieść na Linuksa swoje czołowe produkcje. To spowoduje że Linuksowi zaczną przyglądać się inni producenci, i może w końcu, w końcu doczekamy się roku Linuksa na desktopach ;)

Co ciekawsze, myślę że będzie to miało duże znaczenie dla producentów niezależnych (tj. indie). Małe, niezależne produkcje, łatwiej przeportować na inny system operacyjny, a konkurencja (zwłaszcza na początku) będzie mniejsza. Oprócz tego, jak dotąd wszelkie tego typu produkcje dostępne dla Linuksa, przynosiły producentom spory przychód, sporo większy niż można by się spodziewać po ilości desktopowych Linuksów.

Tak więc prorokuje: Steam dla Linuksa oznacza rozkwit indie gaming. Oczywiście nie potrwa to wiecznie, w końcu wielcy producenci postanowią schrupać i ten kawałek tortu. Przez jakiś czas będziemy jednak mogli cieszyć się małymi, ciekawymi i tanimi niezależnymi produkcjami.