Możecie mi polecić dobre miejsce na zawieszenie domeny? Żeby było tanio, bez promocji i bezproblemowo dało się przetransferować. Bez hostingu, kont email i innych bzdur. Co polecacie?
za new.meteo.pl:
KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia 19 maja 2010 r
Nie dość że południe Polski zostało zalane gwałtownymi deszczami, to też znaczna część tej wody wylewa się z mediów. Możemy obejrzeć dokładne relacje pokazujące wezbrane rzeki, płynące w nich sarenki, rozpaczających ludzi, no i polityków im współczujących. Szkoda że media nie poświęciły jednego procenta tego czasu, aby kilka dni wcześniej wytłumaczyć, dlaczego BĘDZIE padać, dlaczego jest to zagrożenie; szkoda też że zapora w Świnnej Porębie, która miała być ukończona w czasie moich studiów nie będzie gotowa w czasie studiów moich wnuków. Wydaje się, że klęski żywiołowe są doskonałym materiałem newsowym, natomiast rzetelne pochylenie się nad problemami nie jest możliwe. Społeczeństwo nie lubi próżni i tą lukę wypełniają entuzjaści, od lat piszący na listach dyskusyjnych czy zakładający nawet własne strony poświęcone tym zagadnieniom. Proszę spojrzeć co się pisało na liście dyskusyjnej pl.misc.meteorologia, a szczególnie kiedy to było napisane. Można też zobaczyć i porównać, kiedy pojawiły się informacje ostrzegawcze na stronie instytucji „pełniącej rolę” państwowej służby. (...)
Panu Synoptykowi chyba ciśnienie skoczyło ;)
Serwis Phoronix, od dłuższego czasu atakował informacjami o nieoficjalnej beta wersji klienta Steam dla Linuksa. Ostatecznie gruchnęła wieść: jest oficjalna zapowiedź.
Steam jest elektroniczną platformą dostarczającą gry. Kontroluje spory kawałek rynku tego typu. Producentem Steam jest Valve, znane z cyklu Half Life i kilku innych świetnych produkcji. Na Steam dostępne jest prawie 2000 tytułów, tak dużych producentów (EA, Ubisoft) jak i małych, niezaleźnych.
Steam, i jego model dystrybucji, ma swoje wady i zalety, lecz nie o tym chcę tu pisać. Ważnym faktem jest to, że spory gracz wchodzi poważnie na rynek linuksowy, bo wraz ze Steam, Valve chce przenieść na Linuksa swoje czołowe produkcje. To spowoduje że Linuksowi zaczną przyglądać się inni producenci, i może w końcu, w końcu doczekamy się roku Linuksa na desktopach ;)
Co ciekawsze, myślę że będzie to miało duże znaczenie dla producentów niezależnych (tj. indie). Małe, niezależne produkcje, łatwiej przeportować na inny system operacyjny, a konkurencja (zwłaszcza na początku) będzie mniejsza. Oprócz tego, jak dotąd wszelkie tego typu produkcje dostępne dla Linuksa, przynosiły producentom spory przychód, sporo większy niż można by się spodziewać po ilości desktopowych Linuksów.
Tak więc prorokuje: Steam dla Linuksa oznacza rozkwit indie gaming. Oczywiście nie potrwa to wiecznie, w końcu wielcy producenci postanowią schrupać i ten kawałek tortu. Przez jakiś czas będziemy jednak mogli cieszyć się małymi, ciekawymi i tanimi niezależnymi produkcjami.
W językach obiektowych opartych o składnie nawiasów klamrowych (C++, C#, Java, ...) mamy zasadniczo trzy możliwości regulowania dostępu do składników klasy: private, protected oraz public. Niektóre języki dorzucają jeszcze inne (np. internal w C#), ale te trzy to podstawa.
Dla przypomnienia: public to elelment klasy dostępny dla wszystkich, także spoza klasy. Private to element prywatny, dostępny tylko w klasie, a protected to prawie to samo co private, z tym że jest dostępny dla klas pochodnych.
Mam propozycję, aby dodać jeszcze jeden regulator w tym zakresie.
Pisząc kawałek kodu zdałem sobie sprawę, że przydatna może być deklaracja, która ogranicza dostęp do elementu klasy, tylko do konkretnego obiektu - tzn. tylko obiekt A (i jego metody) mogą uzyskać dostęp do tak zadeklarowanego elementu A.a. Inne obiekty tej samej klasy, nie mogą uzyskać takiego dostępu. Taki instance-private.
Zalety takiego rozwiązania, to dodatkowy stopień hermetyzacji oraz potencjalne możliwości optymalizacji kodu dla kompilatora, oparte o dokładnej wiedzy kiedy następuje dostęp do składnika klasy.
Jakie są wasz opinie? A może są języki które mają tego typu mechanizm, o których nie wiem?
