Składniki (na 3-4 osoby):

  • 1 piwo (jakie wolisz)
  • 1 kg pierś kurczaka
  • 1/2 kg cebuli
  • 1/2 l białego wina - może być najtańsze, ja kupiłem takie za 8,99 i też było ok
  • Oregano
  • Dowolny fix do kurczaka, mnie smakuje taki do kebaba
  • Olej, oliwa - na czym wolisz smażyć

Sposób przygotowania

  1. Otworzyć piwo - nie bierze udziału w reszcie przepisu, jest dla Ciebie :)
  2. W 'międzyczasie', ugotować ryż
  3. Pierś kurczaka pokroić w średnie kawałki i na (wcześniej rozgrzaną z olejem/oliwą) patelnie
  4. Cebulę pokroić na spore kawałki - jak kurczak zbieleje to dorzucić na patelnię
  5. Jak cebula nieco zmięknie - dodać oregano, wysypać fix w proszku (bez przygotowania wedle przepisu, bo komu się chce), wszystko wymieszać i potrzymać jeszcze trochę
  6. Do wszystkiego dolać białe wino
  7. Poczekać aż białe wino w większości odparuje, będzie z tego dobry sosik. Przyprawić do smaku i podawać z ryżem.
Smacznego :)

2 komentarze

Leonard Pottering, nie dość że zepsuł dźwięk pod linuksem, to teraz bierze się za zepsucie procesu startowania systemu (i wielu innych rzeczy), w formie nowej usługi zarządzającej startem systemu: systemd.

Celem projektu, jest stworzenie usługi która pozwoli jeszcze bardziej przyśpieszyć start systemu. Bierze kilka idei z Upstarta (którego jednak Leonard określa, jako z gruntu źle zaprojektowanego), dodaje kilka innych, wziętych między innymi a launchd (usługi startowej w MacOS X) i jeszcze parę innych pomysłów.

Co jest takiego ciekawego w systemd? Odpowiedź krótka: poza opisanymi wyżej cechami, systemd, podczas uruchamiania systemu (oraz później) działa podobnie jak inetd, lecz sposób działania inetd, rozciąga na startowanie usług systemowych.

Odpowiedź dłuższa: największą bolączką startu systemu (i czasu jaki to zajmuje) jest fakt że startowanie jednych usług czeka na inne. Wszystko (prawie) czeka na syslogd, jedni czekają na avachi, inni na cups, itd. Oczekiwanie jest to realizowane poprzez sprawdzania istnienia konretnych socketów (np.: /var/run/cups/cups.sock). To co robi systemd to tworzenie tych socketów przed wystartowaniem usług, a później, w momencie próby pierwszego skorzystania z nich - wystartowanie odpowiedniej usługi i przekazanie jej zadania (to samo można zrobić przez DBus, i na to systemd jest także przygotowany).

Co to daje? Po pierwsze: nie musimy opisywać zależności pomiędzy usługami (co jest bolączką innych usług startowych np. Upstarta). Zależności niejako 'wykluwają' nam się w trakcie. Po drugie: podczas startu systemu możemy uruchamiać wszystko 'równocześnie' - dzięki czemu zmniejszymy wzajemne oczekiwanie na siebie różnych usług a przez to lepiej wysycimy IO.

Oprócz tego, systemd robi wszystko to, co potrafi Upstart, oraz tradycyjny sysvinit. Dodatkowo w planach jest też zarządzani sesją (czyli coś co robi dziś gnome-session lub kde-session.

Wszystkim zainteresowanym, chcącym skrytykować, polecam przeczytanie oryginalnego artykułu, jest długi, lecz bardzo treściwy.

48 komentarzy

Kompilatorów C jest dookoła pod dostatkiem, C++ nieco mniej, ale też sporo. Co czyni jeden lepszy od innego?

Prędkość wygenerowanego kodu? Prędkość generowania kodu?

Nie, w dzisiejszych czasach, są to sprawy raczej pomijalne (poza oczywistymi wyjątkami). Są jednak inne, równie ważne cech które należy wziąć pod uwagę przy wyborze kompilatora.

Od kiedy używam gcc - zawsze nieco irytowały mnie komunikaty błędów kompilatora (wynikające z popełnionych przeze mnie błędów składni). Oto jednak nadszedł Clang, który sprawą zajął się na poważnie: niedowiarkom polecam przeczytanie http://blog.llvm.org/2010/04/amazing-feats-of-clang-error-recovery.html. Jak dla mnie bomba, i nie wiem jak wy, ale ja się przesiadam i rozpoczynam cichy lobbing dookoła :)

6 komentarzy

Creative Commons License Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht (ze zmianami)