Izba Skarbowa w Katowicach wystąpiła z kontrowersyjnym (i moim zdaniem absurdalnym, ale o tym dalej) pomysłem opodatkowania przysług które otrzymujemy od innych osób
Oczywiście, zewsząd posypały się na Izbę gromy. Moim zdaniem zupełnie niesłusznie - Izba działa jak najbardziej zgodnie z prawem - a te mówi że naszym dochodem jest wszystko co dostajemy, nieważne czy za darmo, skąd - i jest opodatkowane (z wyłączeniem konkretnie wyszczególnionych rzeczy zwolnionych z opodatkowania). Izba działa więc zgodnie i w granicach prawa, a wydaje mi się że takie zachowanie jest jak najbardziej ok - urzędnicy powinni prawo stosować dokładnie i sumiennie. Nie jest winą urzędnika że prawo mówi tak a nie inaczej, jego obowiązkiem jest egzekwowanie prawa.
Problem leży więc w prawie - i te powinno zostać zmienione. Oczywiście błędna może być też interpretacja dokonana przez Katowickich urzędników - urzędnicy skarbowi są jednak zobowiązani stosować w swej pracy wytyczne i wiążące interpretacje przygotowane przez Ministerstwo Finansów, i pewnie stamtąd wywodzi się interpretacja dokonana przez Izbę na prośbę banków czasu.
Sam przepis jest do pewnego stopnia absurdalny. Nikt nie jest w stanie tak dokładnie opodatkować się, ani tego sprawdzić, aby ująć wszystkie uzyskane dochody - bo w to się włącza absolutnie wszystko - prezenty urodzinowe, szklanka wody wypita w pracy. Powinniśmy więc pomyśleć jak zmienić ten przepis, tak aby nie doprowadzał do takich sytuacji.
Wszystkim zaś walczącym z urzędnikami w różnych sprawach - pamiętajcie, urzędnicy w swych decyzjach muszą kierować się prawem. Jeśli jakaś decyzja wam się nie podoba - macie prawo zażądać podstawy prawnej, która musi być udzielona pod rygorem nieważności decyzji.


Komentarze