W ostatnią sobotę przeprowadziłem operację o kryptonimie 'Parapetówka' na nowo wynajętym mieszkaniu. Imprezę oceniam udanie, nic nie powinno się rozsychać. Tym którzy byli dziękuję, tym którzy mieli być a ich nie było: wrrr!

In minus: brak.

In plus: książka kucharska rodziny Soprano, zastawa na sześć osób, 0.5l Ballentine (jeszcze nie otwarte).

Dokumentacja w formie zdjęć: jedna sztuka, trochę prywatna, więc nie zamieszczę :)

Sąsiedzi: nie protestowali, ale też specjalnie głośno nie było

Podziękowania: dla Brata za pomoc.