Twórcy WINE ciężko pracują nad tym, aby możliwe stało się uruchamianie programów zabezpieczonych przez SafeDisc.
Analiza problemu wykazała co następuje: SafeDisc ładuje pewne podstawowe biblioteki systemowe (kernel32.dll, user32.dll, gdi32.dll), a następnie dokonuje analizy heurystycznej początku kodu każdej z oferowanych przez nie funkcji. Dlaczego? Powód jest prosty. Crackerzy łamiąc gry, najczęściej omijają zabezpieczenia poprzez wstawienie instrukcji skoku w odpowiednie miejsce, w ten sposób omijając standardowy kod. To właśnie próbuje wykryć analiza SafeDisc.
Problem polega na tym, że kod, standardowo generowany przez najczęściej używany do kompilowania WINE kompilator gcc ma formę która powoduje że SafeDisc uznaje go za "pirata" i nie pozwala na uruchomienie gry.
Rozwiązań tego problemu jest kilka, jedne lepsze inne gorsze. To co jednak zwraca uwagę, to fakt, że jeśli Microsoft kiedyś zmieni kod wejściowy swoich bibliotek, to może okazać się że wszystkie gry pozabezpieczane przez SafeDisc przestaną z dnia na dzień działać. Znając politykę Microsoftu, i sposób w jaki zapewnia wsteczną kompatybilność swoich systemów, wątpię aby tak się stało, ale wyobrażam sobie zgrzyt zębów deweloperów Microsoftu kiedy zobaczyli co robi SafeDisc, i jakie to ma konsekwencje.
BrainDead, po prostu BrainDead. 0xFEEDFACE.
P. S. Z dobrych wiadomości: w końcu wznowiono WWN


Komentarze