W nawiązaniu do poprzedniej notki, SeaTools wystrzeliły moje dyski w kosmos. Najważniejsze dane udało się odzyskać (reszty mnie się nie chciało). Reinstalowałem system ze świeżych płytek Ubuntu 7.10, i jest szybszy, ładniejszy i ogólnie lepszy niż mocno kulawe monstrum które miałem poprzednio ;) (tak to jest jak się zainstaluje 'dużo' pakietów). Obowiązkowy screenshot:

Screenshot