W nawiązaniu do poprzedniej notki, SeaTools wystrzeliły moje dyski w kosmos. Najważniejsze dane udało się odzyskać (reszty mnie się nie chciało). Reinstalowałem system ze świeżych płytek Ubuntu 7.10, i jest szybszy, ładniejszy i ogólnie lepszy niż mocno kulawe monstrum które miałem poprzednio ;) (tak to jest jak się zainstaluje 'dużo' pakietów). Obowiązkowy screenshot:
wskaźniki temperatury itp wymagają dodatkowych modułów do jajka, czy tylko jakiegoś programu (jakiego?). Nie mam opcji ich dodania w apletach gnome, a pamiętam, że na KDE w 7.04 kilka wskaźników miałem. :> Albo czegoś mi brakuje, albo coś zepsułem :>
Tak wymaga. Pod Ubuntu instaluje się lm-sensors a potem wydaje komendę sensors-detect. Do tego jeszcze pakiety smart i hddtemp (do czytania temperatury dysków)
A, no i sensors-applet.
Dzięki wielkie :)
sensors-detect nie wykrywa mi nic, ale po instalacji sensors-applet (tego mi brakowało) znalazły się temperatury CPU i dysku. Tyle mi wystarczy :)
To gdzie ten obrazek?
Ok, wlazłem pod URL wykopany w źródle i widzę...
Już podlinkowałem, przepraszam.
W kodzie coś chyba było nie tak...
u mnie było OK :)
U mnie Opera wyświetliła czarną kreskę, a Midori połowę obrazka i dodatkowy obszar o wymiarach 1,25× większych, o czarnym tle.
a teraz?
Teraz czarna i 3-5 pikseli niżej niebieska/zielona kreska.
hm... Zielonego pojęcia nie mam czemu Opera tak to wyświetla...
Daj jak Nautilus wymiary 288x216px (wymiary miniaturki) i będzie ok, bo procenty liczone są od rozmiaru tekstu albo strony...
Powinno być już ok.
I jest ;) .



Komentarze