Obejrzałem Katyń.
Jest to film który powinien obejrzeć każdy, i to nie tylko dlatego że jest to ważny punkt w historii Polski, ale także dlatego że pokazuje do czego zdolny jest totalitaryzm.Jeśli więc ktoś wokół was będzie za ograniczaniem wolności wypowiedzi, zgromadzeń czy też za ograniczeniem trójpodziału władzy - powiedz nie, bo jeśli się zgodzisz, to pamiętaj: historia się powtarza.
Teraz nieco lżej, o samym filmie. Film otwiera scena spotkania uchodźców na moście - jedni uciekają przed Niemcami, inni przed Rosjanami. Moim zdaniem, popełniono tu błąd i ta scena nie powinna być pierwsza. W środku filmu wprowadzani są nowi bohaterowie - krewni pomordowanych i ich losy w powojennej Polsce. Jest to mylące i dezorientujące. Gdyby film zaczynał się od sceny gdzie ci krewni żegnają żołnierzy odjeżdżających do jednostek, film byłby bardziej zrozumiały i mielibyśmy dodatkowy akcent dramatyczny. Tak jak jest, widz w środku filmu traci nieco orientację.
Myślę że kanon lektur szkolnych powinien zostać poszerzony, dodając kanon filmów. "Katyń" byłby całkiem niezłą pierwszą pozycją na liście.


Komentarze