Zainspirowany wpisem Kutka napiszę o swoich ulubionych grach... w kolejności chronologicznej.

Cywilizacja - cykl, chyba najlepszych gier strategicznych w historii... Grałem w chyba wszystkie części sygnowane przez Sid'a Mayera, często do nich wracam. Każda z części ma coś za co ją lubię. Jedynka trzyma mnie sentymentem, grałem w nią jeszcze w podstawówce. Dwójka zauroczyła mnie świetnymi filmami (i nie tylko). Trójka... jakoś mnie przytrzymała i trzyma, bo do czwórki jeszcze się nie przekonałem...

Tu wtrącenie. Cywilizacja wywodzi sie z firmy Microprose, która swego czasu stworzyła też kilka innych fenomenalnych gier, że tylko wspomnę: Pirates!, The Art of War in the Skies, Colonization, Master of Orion (cykl), F19, F117, F15, Silent Service (I i II), Railroad Tycon... wymieniać mógłbym jeszcze trochę, a fakt że nad każdym tytułem spędziłem więcej niż trochę czasu...

Sim City - tez ponadczasowa seria, najbardziej zagrywałem sie w część pierwszą, potem trochę w 2000. Niby nic, a cieszy.

Theme Hospital - świetna, nieco śmiechowa gra ekonomiczna. Fenomenalnie grywalna, a do tego wymagająca głowy naprawdę nie od parady.

MDK - skrót od "Murder Death Kill" (przynajmniej nie ściemniali). Pierwsza w tym spisie gra akcji. Jej atutem jest fenomenalna muzyka i niebanalna, bardzo sprytnie zrobiona grafika (bardzo niewymagająca). Co mi przypomina że muszę w końcu zaprzyjaźnić się z wydaną już spory kawał temu częścią drugą.

Diablo - prosty RPG. Niezły klimat, prosta, lecz efektowna grafika... sporo godzin zeszło.

NetHack - najlepsza na świecie gra RPG, bo opierająca sie nie na efektach, grafice czy muzyce, ale na wyobraźni. Do tego ekstremalnie trudna, a niektórzy jeszcze ją sobie utrudniają :D.

Call of Duty (I i II) - klasyczny już dziś cykl shoterów IIWWW. Część III niestety tylko na konsole, część IV "wojna nowoczesna" :(

Brothers in Arms - nietypowy (bo z elementami taktyki) shooter IIWW. Baaardzo klimatyczny, pierwsza gra dla której specjalnie upgrejdowałem sprzęt (aczkolwiek nie był to jakiś wielki upgrejd, wymieniłem pięcioletnią kartę graficzną na dwuletnią ;))

Half Life 2 - od kiedy wyszła nie widziałem jej na oczy, miesiąc postanowiłem zagrać, i wciągnęło mnie. Kilka tygodni temu wyszedł "Episode 2", który zakupię po wypłacie.

Hearts of Iron 2 - Świetna gra strategiczno ekonomiczna. Mało co sprawia taką satysfakcję jak skopanie dupy Hitlerowi w 39 :D

2 komentarze

Licznik na jednej z podstron Gazeta.pl:

licznik

Cóż... ;)

2 komentarze

Albo: już to gdzieś widziałem

Przeczytałem właśnie artykuł opisujący 10 najmniej znanych nowości w Windows Server 2008. Nie jestem sspecjalistą od administracjami systemami, ale ta lista wygląda dla mnie... dziwnie.

10. Tu sie nie wypowiadam, nie mam aktualnie drukarki, nigdy nimi nie zarządzałem pod uniksem.

9. Audyty systemu... Tiger, Satan, co jeszcze? Ile tego jest pod systemy uniksowe?

8. SSH, X, VNC, NX... co jeszcze...

7. Zaraz... syslog ma taką opcję od tylu lat że aż wstyd wspominać...

6. Zarządzanie uprawnieniami na zasobach sieciowych... ACLe itp. No nowość że mnie gęś/kaczka kopnie.

5. Polityki haseł.. Ponucę sobie... PAM PAM PAM PARAMPAM PAM ;D

4. Baza danych grup... To już nie zółte karteczki... suuuper.

3. Komentarze. No tak... #

2. apt-get, emerge, co jeszcze...

1. No tak, najpierw coś zepsujmy, a teraz się chwalmy jak ładnie to naprawiliśmy. Ponadto zapewne Vista magicznie przekształca światłowody wielomodowe w jednomodowe i skraca nagłówki IP do 2 bajtów ;)

Tylko czekać aż Microsoft zgłosi patenty na te innowacje...

6 komentarzy

Po przeczytaniu wpisu D4rky'ego i Piotra Pyclika nie mogłem się powstrzymać. :D

(przepraszam za jakość zdjęć)

Stan przed porządkami...

Przed porządkami

Stan po porządkach...

Przed porządkami

Naprawdę, starałem się :D

P.S. Ta czarna plama w lewym dolnym rogu to moja Kota, jak widać - jej tu pasuje. A takich trzech, jak nas dwoje, to nie ma ani jednego :D

11 komentarzy

Ta debata była moim zdaniem lepsza. Na stojąco politycy jednak bardziej przypominają ludzi ;)

Co do wrażeń - było parę celnych strzałów z obu stron, ale wydaję mi się że przez większość czasu przewagę miał Tusk (poza momentem gdy Kwaśniewski zamachał mu prywatnymi szpitalami z programu PO). Natomiast końcówka - widać było że Kwaśniewski mówi od siebie, natomiast Tusk miał przygotowane wystąpienie, bardzo dobre zresztą, wycelowane w wyborców LiD. Nie krytykował LiDu, ale uderzył anty-PiSowsko.

Co do ankiet z wynikami debaty, to nie ma nawet co dyskutować, po prostu PO ma znacznie więcej zwolenników którzy przegłosują każdą ankietę. Co do rzeczywistego wyniku, to wydaję mi się że PO zje kilka procent od LiDu.

7 komentarzy

Julia Marcell dopiero co wystąpiła jako gość w "Dzień Dobry TVN". Powiedziała parę słów o SellaBand, o płycie którą nagrała i którą dopiero nagra. Było, jak to w "Dzień Dobry TVN" krótko, ale bardzo miło. Z tego co powiedziała Julia, wynika że SellaBand naprawdę działa. Jak dotąd ma propozycje z trzech studiów nagraniowych :D

Niestety, wcześniej, przegapiłem ją w Teleekspresie, ale mogę to nadrobić :).

Nie mogę doczekać się koncertu :D

Dodaj komentarz

Debata się zakończyła, Polacy komentują... spróbujmy.

Chciałbym zanalizować debatę pod względem socjotechnicznym. Postaram się nie oceniać. Dla mnie, nie będącego znawcą, ciężko w tym się rozeznać, ale zauważyłem konkretnie dwie rzeczy:

  • zdrabnianie imienia Donalda Tuska przez Jarosława Kaczyńskiego.
  • Donald Tusk, podczas końcowej, podsumowującej wypowiedzi, przez sporą część czasu mówił nie do osoby w studiu, ale do kamery (czyli osób za telewizorami).

I to tyle. Jeśli ktoś zauważył jeszcze coś, poproszę, ale bez ocen (suche fakty, nie podlegające dyskusji). Oceniać możecie u siebie na blogach.

P. S. Ja oczywiście swoją ocenę mam - ale zachowam ją dla siebie.

5 komentarzy

Niektórzy z wykształciuchów (tych bardziej technicznych), mogli zetknąć na studiach się z (nazywaną tak przez studentów) chorą logiką :D. Nic to jednak z tym jaka logikę zaserwował nam marszałek sejmu Dorn.

Wczoraj wysłał 'List do wykształciuchów'. Powodem wysłania tego listu było zachęcenie 'wykształciuchów' do włączenia się do życia publicznego w kraju.

No, tu mi już zęby zgrzytają. Przelećmy sobie różne stowarzyszenia, fundacje, organizacje pozarządowe. Nie mam przed sobą statystyk, ale dam sobie niektóre części ciała uciąć że większość z osób działających w tych organizacjach to osoby z wykształceniem wyższym. Czy to nie jest działalność publiczna? Rozumiem że nasi dotąd bezrobotni są już w Anglii, i w związku z tym można zwinąć programy społeczne aktywizacji osób bezrobotnych, w zamian za to będziemy rozwijać programy aktywizacji wykształciuchów.

Dziś dowiadujemy się że Dorn wyśle też listy do 'aferzysty i złodzieja' (nie wiem czy chodzi o dwa listy, czy też chodzi o jedna grupę osób o tych cechach. Co niby ich też chce zintegrować? Chyba nie, raczej będzie o tym żeby przestali kraść i 'aferować', bo jak nie to...

No to już jest skrajna niekonsekwencja. Wysyłanie listów do złodziei i aferzystów w moim rozumieniu ma sens, pod warunkiem że będą to wezwania na komendę lub do sądu. Ponadto w ten sposób Dorn chce nam zasugerować że grupy społeczne określane jako 'wykształciuchy' oraz 'aferzyści i złodzieje' są podobne, bo z obiema chce w podobny sposób rozmawiać. Nie, tego oczywiście nie powiedział ani nie napisał, to po prostu wolne wnioski.

No ale to oczywiście nie wszystko. Gładko przechodząc do następnych swych tez, marszałek twierdzi jakoby 'Ostatnie dwa lata to reintegracja społeczeństwa' - dalej tłumacząc że przez ostatnie dwa lata nastąpiła ogromna integracja społeczeństwa, a jest to zasługa rządów PiS. No i tu, coś mi nie pasuje. Skoro społeczeństwo jest tak zintegrowane, to po co te listy? 'Wykształciuchy' się nie zintegrowali... niech mi ktoś podrzuci informację jaki procent Polaków ma wyższe wykształcenie, bo nie pamiętam dokładnie, ale jest to procent spory. No i jakoś się z wizją PiSu nie zintegrował... Jak dla mnie to jakaś nowa logika jest.

2 komentarze

Od pewnego czasu, przy każdych kolejnych wyborach parlamentarnych (czy innych) podnoszą sie głosy o konieczności wprowadzenia możliwości głosowania przez internet. Za Vaglą, muszę wyrazić swój zdecydowany sprzeciw temu pomysłowi.

Zacznijmy może od Konstytucji. Rozdział IV, Art. 96, punkt 2:

Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.

Mamy więc 5 podstawowe elementy które muszą zostać spełnione:

  1. powszechność
  2. równość
  3. bezpośredniość
  4. proporcjonalność
  5. tajność

Z punktu widzenia głosowania, pierwsze pięć punktów jest nieistotne. Istotny jest punkt piąty: tajność

Tajność oznacza, że podczas i po oddawaniu głosu nie może istnieć możliwość przyporządkowania tego głosu do konkretnego wyborcy, tj. po głosowaniu nie możemy sprawdzić kto na kogo głosował.

I to jest zasadniczo cały problem. Rozwijając problem od strony technicznej: aby głosowanie mogło sie odbyć, obywatele muszą dostać coś w rodzaju elektronicznej karty do głosowania. Taka karta to de facto ciąg bitów będący kluczem kryptograficznym. Problem polega na tym że w podstawowych zasadach kryptografii jest możliwość (ba, konieczność) identyfikacji nadawcy informacji. Czyli klucz musi być przypisany do konkretnej osoby, nie może być anonimowy. Czyli musimy rejestrować kto ma jaki klucz. Konstytucja nakłada jednak na wybory obowiązek tajności, więc takie rejestracji nie możemy przeprowadzić (bo wówczas moglibyśmy łatwo przyporządkować klucz do wyborcy i poznać kto na kogo zagłosował). Jeśli zrezygnujemy z rejestracji kluczy, to wypadku utraty bądź kradzieży klucza, nie można stwierdzi jaki klucz został utracony/skradziony (bo w żaden sposób nie jest on powiązany z właścicielem). W ten sposób mamy dziki klucz, który może zostać unieważniony (bo nie ma takiej możliwości). Przy pomocy tego klucza można wówczas oddać nieuprawniony głos, i nie ma możliwości odróżnienia go od głosu uprawnionego. I cały misterny plan...

Jeśli ktoś chciałby przytoczyć przykład bankowości internetowej, to powiem tylko że banki wiele wysiłku i kosztów poświęcają identyfikacji klienta, więc konstytucyjny warunek tajności też nie jest spełniony.

P. S. Moglibyśmy wprowadzić klucze używane jednorazowo (tj. przed każdymi wyborami musisz się pofatygować do odpowiedniego urzędu po nowy klucz, ale to w niczym nie różni się od aktualnej sytuacji gdy musisz pofatygować się do lokalu wyborczego. Miłego spaceru :D

10 komentarzy

Bo właśnie uzbierała 50k USD przez serwis SellaBand :D

Pozostaje mi się cieszyć że sam się odrobinę do tego przyczyniłem i czekać na specjalną edycję płyty :)

Co ciekawe, od artykułu o SellaBand i Julii w Gazecie Wyborczej, czyli w ciągu ostatnich trzech dni (!) uzbierana suma skoczyła o około 15k USD. Za ten fakt GW ma u mnie dozgonną wdzięczność :)

4 komentarze

Dziś w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł o SellaBand (w skrócie: możesz wesprzeć muzyka, w zamian dostaniesz płytę jak wyda). Jak się okazuje Julia Marcell jest na samym topie muzyków zbierających fanów i pieniądze na wydanie płyty. Cieszy mnie to bardzo. Przy okazji zajrzałem na profil Julii na Myspace. Artystka nie próżnuje i mamy do posłuchania nowe piosenki :)

P. S. Właśnie sobie przypomniałem że jeszcze nie wykupiłem udziałów w płycie Julii na SellaBand. No, zrobione :)

3 komentarze

Obejrzałem Katyń.

Jest to film który powinien obejrzeć każdy, i to nie tylko dlatego że jest to ważny punkt w historii Polski, ale także dlatego że pokazuje do czego zdolny jest totalitaryzm.Jeśli więc ktoś wokół was będzie za ograniczaniem wolności wypowiedzi, zgromadzeń czy też za ograniczeniem trójpodziału władzy - powiedz nie, bo jeśli się zgodzisz, to pamiętaj: historia się powtarza.

Teraz nieco lżej, o samym filmie. Film otwiera scena spotkania uchodźców na moście - jedni uciekają przed Niemcami, inni przed Rosjanami. Moim zdaniem, popełniono tu błąd i ta scena nie powinna być pierwsza. W środku filmu wprowadzani są nowi bohaterowie - krewni pomordowanych i ich losy w powojennej Polsce. Jest to mylące i dezorientujące. Gdyby film zaczynał się od sceny gdzie ci krewni żegnają żołnierzy odjeżdżających do jednostek, film byłby bardziej zrozumiały i mielibyśmy dodatkowy akcent dramatyczny. Tak jak jest, widz w środku filmu traci nieco orientację.

Myślę że kanon lektur szkolnych powinien zostać poszerzony, dodając kanon filmów. "Katyń" byłby całkiem niezłą pierwszą pozycją na liście.

2 komentarze

Creative Commons License Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht (ze zmianami)