Zatrzymanie Kaczmarka jest akcją polityczną. Ba, są na to niezbite dowody.

Nie zamierzam oceniać tu czy Kaczmarek mówi prawdę czy kłamie. Chodzi mi o całe zamieszanie wokół Kaczmarka, i sposób w jaki sprawa jest rozgrywana przez PiS - ewidentnie polityczny.

Zacznijmy od początku. 8 sierpnia, premier ogłosił że Kaczmarek 'jest w kręgu podejrzeń' w sprawie dotyczącej przecieku o akcji CBA. Zbigniew Ziobro dodał od siebie (jak to już ma w zwyczaju) stwierdzenie że 'Kaczmarek jest źródłem przecieku'. Premier wypowiedział się dość powściągliwie, Ziobro jednak nie, sugerując że mają dowody.

I tu moja zdziwienie: skoro były dowody przestępstwa (ujawnienie tajemnicy państwowej/służbowej/śledztwa) to czemu Kaczmarek nie został od razu aresztowany? Jeśli zaś dowodów nie było (a były podejrzenia) to nie lepiej założyć obserwację/podsłuchy w celu sprawdzenia podejrzeń?

Wydaje mnie się, że nie zrobiono tego, aby wmanewrować opozycję. Giertych z Lepperem dali sie zrobić jak dzieci robiąc z Kaczmarka prawie że bohatera. PO zachowało się bardziej powściągliwie, żądając wyjaśnień.

30 sierpnia rano zatrzymano Kaczmarka pod zarzutem utrudniania śledztwa i składania fałszywych zeznań... i zwolniono. Trochę to dziwne. Akcja policji, zatrzymanie... i nic. Tu mnie sie wydaje że po prostu Ziobro, nauczony wcześniejszym doświadczeniem, nie chciał kierować wniosku o aresztowanie przed sąd.

No a potem karuzela prokuratury. Rzecz dotąd niespotykana aby prokuratura robiła prezentację zebranych dowodów i to w sprawie gdzie jeden z podejrzanych został zatrzymany za utrudniania śledztwa i składania fałszywych zeznań. Gdzie sens, gdzie logika? Przedstawiać dowody na długo przed procesem?

Sens i logika jest w tym że proces nie zacznie się szybko, a nawet jak już się zacznie to może być utajniony. A wybory za pasem. Można więc wrzucać opozycji że 'popiera przestępcę' (a wyroku jeszcze nie ma przypominam), co może w przypadku LPR/Samoobrony dałoby się udowodnić na podstawie tego co mówili liderzy, to już z PO, analizując wypowiedzi, będzie ciężkie (no ale 1000 razy sie powtórzy i już wszyscy będą wiedzieć o co chodzi).

O winie Kaczmarka zadecyduje sąd za parę miesięcy (a może i lat). Ale liderzy PiSu, zamiast zreformować sądy w celu przyśpieszenia prowadzenia spraw, wybrali inną metodę: wyroki wydaja sami.