Chciałem dziś pisać o czym innym - ale aż mi zęby zazgrzytały.
Wszystkie osoby wcześniej pełniące wcześniej funkcję RPO zajmowały się głównie jedną rzeczą - bronieniem obywateli przed samowolą administracji państwowej.
RPO powołany (głównie) przez PiS, podchodzi do swoich obowiązków zupełnie inaczej - broni administrację przed samowolą obywateli. Piszę o tym, ponieważ RPO zapowiedział możliwość przesłania doniesienia o przestępstwie które mieli popełnić strajkujący lekarze (bo strajkują), do prokuratury. Uzasadnia to że lekarze "utrudniają dostęp do usług medycznych".
Wyjaśnijmy może parę spraw:
- Prawo do strajku gwarantuje Konstytucja RP (artykuł 59, punkt 2)
- Obywatele RP maja prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej (artykuł 68, punkt 2)
Prawo do strajku, ma każdy obywatel (z wyjątkiem nielicznych wyjątków - lekarzy wśród nich nie ma). Prawo do opieki zdrowotnej ma także każdy obywatel - lecz obowiązek zorganizowania jej spoczywa nie na lekarzach, lecz na administracji państwowej. I jeśli faktycznie popełniono tu przestępstwo poprzez utrudnianie dostępu do usług medycznych, to przestępstwo to popełnia administracja państwowa, a nie strajkujący lekarze. Jak się w końcu zwolnią (czym od dawna grożą), to co? RPO też powie że utrudniają dostęp do usług medycznych? To nie jest starożytność ani pańszczyzna, nie ma niewolnictwa ani przypisania lekarza do gabinetu - żyjemy w wolnym kraju. To administracja ma zapewniać usługi nam, a nie my administracji. Jeśli podwykonawcy (lekarze) się buntują, to jest to problem i odpowiedzialność administracji.
RPO może niech się zajmie innymi sprawami, bo jak na razie wygląda na bardzo dyspozycyjnego wobec aktualnej administracji, co podważa sens i zasady istnienia jego urzędu.
Zresztą funkcję RPO powinno się dożywotnio powierzyć Januszowi Weissowi :D


Komentarze