Nie biorę odpowiedzialności za ewentualne szkody fizyczne/psychiczne/moralne powstałe po implementacji tego przepisu.
Zastosowanie:
Wyjątkowe momenty, np. projekt do oddania na przedwczoraj + wrodzony wstręt do kawy.
Składniki:
- Herbata (zwykła)
- Cukier (zwykły, sypki)
- Cytryna (cała, troche zostanie)
- Wrzątek (woda w stanie ciekłym w temperaturze wrzenia)
Sposób przygotowania:
Bierzemy szklankę (taką standardową, ciemną ala Arocoroc), sypiemy do niej 1 cm herbary (tzn sypiemy dopóki na dnie nie będzie warstwa o grubości 1 cm). Następnie sypiemy cukier w takiej ilości, aby patrząc od góry szklanki nie było widać herbaty. Zalewamy wrzątkiem, pozostawiając odpowiednią ilość miejsca na cytrynę (1 cm). Czekamy chwilę aż się zaparzy. Ze środka cytryny kroimy plaster o grubości 1 cm i wrzucamy do szklanki. Mieszamy, łyżeczką, wyciskając sok z cytryny.
Sposób konsumpcji (osoby o słabych nerwach proszone o opuszczenie tego akapitu):
Czekamy aż nieco ostygnie, po czym wypijamy. Obowiązkowo zjadamy cytrynę, prawdziwi twardziele mogą ze skórką. Najprawdziwsi twardziele mogą także skonsumować fusy.
Działanie:
Stawia na nogi błyskawicznie i daje kopa na dłuższy okres.
Przeciwwskazania:
Zdrowy rozsądek, wrzody, nadcisnienie itp.
P. S. to sie da skonsumować w wersji dla najprawdziwszych twardzieli. Mam świadków.
P. S. 2. Jak ktoś nie słodzi to nie musi, ale osobiście radzę i tak trochę posłodzić, inaczej będzie wściekle gorzka.


Komentarze