Chyba najbardziej niedoceniony komputer osobisty.
Komputery linii XL/XE pojawiły sie na rynku około 1985 roku. Po pewnym czasie pojawiły się w Polsce w Peweksach do kupienia za dolary. Szybko stały sie przebojem komunijnym. Wielu swego czasu dostało zestaw Atari 65XE + XC12 + 2 dżojstiki.
Taki, chyba najpopularniejszy wówczas zestaw, był przyczyną wielu złych opinii na temat tego komputera. Winą wszystkiego jest magnetofon XC12. Firma Atari początkowo nie przewidywała sprzedawania magnetofonów. Później, gdy okazało się że stacje dysków są dla wielu konsumentów za drogie, firma szybko wprowadziła magnetofony. Niestety, były one o wiele wolniejsze niż stacje dysków. Wie o tym każdy kto kiedykolwiek używał jednego i drugiego - to po prostu dwa różne światy.
Dlaczego napisałem że jest to komputer niedoceniony? Ponieważ maszyna ta ma sobie ogromny potencjał, który przez cały czas jej świetności nie został odkryty. W latach tych musiała konkurować np. z Commodore C64 i przez użytkowników tego była często wyszydzana - gry na Atari zazwyczaj były mocno słabsze od tych na C64.
Pełny potencjał "małego" Atari odkryła dopiero demoscena. To co można zobaczyć w do dziś (sic!) wydawanych scenowych produkcjach powala i jest zupełnie nieporównywalne z tym co produkowano na ten komputer w latach 1985 - 1990. Ponadto, produkcje te stoją co najmniej o klasę wyżej od tego co można zobaczyć na konkurencyjnej platformie (czyt. na mydelniczce ;) ).
To co czyni Atarkę tym czym jest to głównie fenomenalny układ ANTIC. Dziś nazwalibyśmy go akceleratorem graficznym. Możliwości które on oferuje biją wszystko co wówczas było produkowane na rynek domowy.
Oczywiście, Commodorowcy, zapewne będą mi wypominać SIDa, rewelacyjny układ dźwiękowy z C64. Owszem, chylę przed nim czoła, z tym że całkiem niedawno na Atari 65XE z Pokeyem (standardowy układ dźwiękowy w Atari) udało się zaemulować SIDa :).
Na pocieszenie dla byłych/dzisiejszych właścicieli mydelniczek, mogę jedynie powiedzieć że ekipa projektantów Atari XL/XE, po pewnym czasie odeszła od firmy, założyła własną gdzie skonstruowali własny komputer, a później zostali wykupieni przez Commodore. Acha, ten komputer nazywa się Amiga :)
P. S. Jeśli chcecie zobaczyć do czego zdolna jest Atarka, polecam ściągnąć ten emulator i to demko. Miłego oglądania (tu screeny jak ktoś leniwy).
P. S. 2. Wiecie jak dziś wygląda typowa scenowa konfiguracja małego Atari? 1 MB pamięci, dźwięk stereo, twardy dysk i cała kupa innych rozszerzeń.


Komentarze